Z życia braci

Szkoła Muzyczna w Buszu

Szkoła Muzyczna

w Buszu

Szkoła muzyczna w środku buszu? Dla dzieci, sierot, żyjących często w skrajnej nędzy? W kraju ogarniętym wojną domową? Szalona idea? Tak - ale to nie pierwszy szalony pomysł, który udało się zrealizować bratu Benedyktowi Pączce.

Brat Benek Pączka, kapucyn, w 2013 roku przybył do Republiki Środkowo Afrykańskiej jako misjonarz i do tej pory pracuje w miejscowości Ngaoundaye na północnym zachodzie kraju. Przedtem był m.in. członkiem kilku grup muzycznych i wydawcą płyt. Przez siedem lat pełnił stanowisko sekretarza ds. misji kapucyńskich i w ramach swoich obowiązków wielokrotnie odwiedzał RŚA oraz Czad.

Podczas swoich wizyt w Afryce Benedykt zrozumiał, muzyka jest integralną częścią życia jej mieszkańców. Dla wielu Europejczyków może to być zaskakujące: zarówno dzieci, jak i starsi członkowie rodziny tańczą i śpiewają w każdej możliwej chwili. W ten sposób kształtuje się idealna „gleba”, na której mogą wyrosnąć całe pokolenia genialnych muzyków. Niestety nędza i dramatyczne warunki bytowania w państwach afrykańskich, brak infrastruktury i dostępnej edukacji nie pozwalają dzieciom na rozwijanie pasji i talentów. Brat Pączka, sam będąc muzykiem, obiecał sobie (a może nawet bardziej Panu Bogu), że jeśli zostanie misjonarzem w którymś z tych krajów - założy tam szkołę muzyczną!

Pan Bóg najwyraźniej wziął tę obietnicę poważnie, bo kilka lat później posłał brata Benedykta do republiki Środkowoafrykańskiej, a ten… dotrzymał słowa. „Chcę umożliwić ubogim, afrykańskim dzieciom z malutkich wiosek zdobycie muzycznego wykształcenia, a tym szczególnie uzdolnionym – rozwijanie swoich talentów. W swoim środowisku nie miałyby nigdy takiej możliwości. Są to często dzieci z bardzo biednych rodzin, o których zapomniał świat. Chcę, oprócz lekcji muzyki, dać im radość z przebywania we wspólnocie; chcę, by czuły się kochane i potrzebne. Marzy mi się, że wśród nich objawi się kiedyś jakiś muzyczny talent na skalę światową, który stanie się sławny – choćby dla tej jednej, jedynej osoby warto w tę szkołę inwestować swój czas i energię” – opowiada brat Pączka.

Brat Benedykt bardzo liczy na współpracę ze szkołami muzycznymi z Europy. Chce korzystać z doświadczeń muzyków obu kontynentów, zatrudniać ich jako nauczycieli, stworzyć przestrzeń, gdzie wszystkie strony - i dzieci i nauczyciele, będą mogli nawzajem się inspirować i wspólnie rozwijać swoje pasje.

„Chcę by w szkole uczyły się utalentowane dzieci z ubogich rodzin, których nie stać na podjęcie jakiejkolwiek formy edukacji. W naszej szkole będą miały zapewnione miejsce do spania oraz posiłki. Przed południem dzieci będą chodziły do szkoły prowadzonej przez siostry misjonarki, a po południu my przejmiemy nad nimi opiekę i będziemy prowadzić zajęcia muzyczne.” – opowiada brat Benedykt.

Fr. Benedykt PĄCZKA

Projekt i realizacja:
AJTI AQQ Agencja kreatywna